MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  wtorek 21 listopada 2017r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
 
Mam wrażenie, że siedzę na wulkanie
 
Wyobraźcie sobie taką scenkę. Do młodego przedsiębiorcy dzwoni pracownik firmy windykacyjnej z Wrocławia.
ZASADY DOBRYCH PRAKTYK
źródło:  redakcja miszmasztwojagazeta.pl

„Ma pan zapłacić 94,72 zł za 2 faktury, których nie uregulował pan z (tutaj pada nazwa operatora sieci komórkowej Orange). Nasza firma kupiła wierzytelność i musi ją pan niezwłocznie uregulować”.

Jakież było zdziwienie młodego człowieka, który jest klientem Orange od wielu lat, miesięcznie płaci prawie 500 zł za faktury. O żadnym długu nikt go z Orange wcześniej nie informował (przed sprzedażą wierzytelności w roku 2011).

Aby jednak wyjaśnić wszelkie wątpliwości, zwrócił się do windykatora:

-„Dobrze, jeśli mam jakiś dług wobec Orange, proszę mi przesłać kopię faktur, najlepiej e-mailem. Zorientuję się czego dotyczy należność, termin płatności, data wystawienia, gdyż wg mojej wiedzy żadnego zobowiązania wobec operatora nie mam – zresztą w takiej sytuacji nie przedłużono by ze mną umowy i zablokowano by mi zapewne użytkowany numer”.


No i się zaczęło

 

- „Panie, to niech sobie sam pan grzebie w dokumentach i odszuka fakturę. Ja nie będę niczego przysyłał. Ma pan nam zapłacić i już” – padło jak z kałasznikowa po drugiej stronie słuchawki.

Zdezorientowany „argumentacją” drugiej strony, przedsiębiorca poprosił jeszcze raz:

- „Proszę pana, ja zapłacę, w sumie jest to niewielka kwota, tylko proszę o przysłanie kopii dokumentu z czego wynika należność – tylko tyle”.

- „Ja niczego nie muszę przysyłać, jest dług i musi go pan zapłacić” – coraz bardziej agresywnie „przekonywał” windykator.

- „Ale ma pan chyba jakiś dokument, na podstawie którego pan do mnie dzwoni i nalega na spłatę? Ja też chcę go zobaczyć i jeśli jest tak jak pan mówi – zapłacę i po sprawie” –wyjaśnił młody przedsiębiorca.

-„Panie, sam sobie pan wyciągaj, sprawdzaj, uzgadniaj, ja niczego nie będę robił” – coraz natarczywiej i chamsko było po drugiej stronie linii. „Mamy taką umowę z Orange, że wystarczy ich słowo, że dług jest i koniec” – wręcz już krzyczał windykator.

- „Jeszcze raz panu mówię: wg mnie żadnych zobowiązań pieniężnych wobec operatora sieci komórkowej nie mam. Jeśli pana firma kupiła dług, to pan jest w posiadaniu dokumentu, z którego on wynika. Ja takiego dokumentu nie posiadam”.

- „Jam mam słowo honoru operatora i nie muszę nic udowodniać ani przysyłać, musi pan zapłacić, a jak się pan będzie opierał, to będę wszystkich informował, że (tutaj pada nazwa firmy młodego przedsiębiorcy) ma długi ”.


Chroniczne metody

 

Zaskoczenie, podniesiony ton głosu, apodyktyczność, nie dopuszczanie do głosu drugiej strony, brak rzeczowej argumentacji i dowodów, zastraszanie, wreszcie – upodlenie i zmuszanie do określonych działań – to w większości przypadków „argumenty”, którymi posługują się windykatorzy wobec dłużników – tych rzeczywistych i tych nierzeczywistych. Za nic sobie mają Kanon etyki dobrych praktyk windykacyjnych, takich jak: uczciwość, staranność i kompetencje, godność i zaufanie, zasoby i procedury, relacje wewnętrzne, zapobieganie konfliktom interesów, informacje od klientów, ochrona informacji o klientach, informacje dla klientów, profilowanie usług, rzetelna reklama,  reklamacje klientów, stosunki wzajemne i uczciwa konkurencja, rozstrzyganie sporów wzajemnych, działania dla rozwoju rynku, stosowanie Kanonu.

 

http://kpf.pl/obrazki/file/zasady_dobrych_praktyk(1).pdf

 

Polsko kontroluj windykatorów

 

Z błahej wydawałoby się rozmowy telefonicznej wynikł niezły szantaż, zastraszenie i zmuszanie do określonych czynów przez firmę windykacyjną. Młody przedsiębiorca chciał tylko uzyskać potwierdzenie słów windykatora, na podstawie jakiego dokumentu dochodzona jest od niego wierzytelność. Instynktownie poprosił o coś, czego mu nie udowodniono, a napotykając „opór”, kazano mu szukać samemu. Siła „argumentacji” miała być tak wielka, że młody człowiek nie wdając się w szczegóły, miał szybko zapłacić, by uniknąć dalszych kłopotów.

Co ma do tego wulkan?

 

Już od pewnego czasu obserwuję, że Polska to taki uśpiony wulkan, na szycie którego siedzą młodzi ludzie: intelektualiści, przedsiębiorcy, twórcy. Chcą coś zrobić, działać, czynić coś dobrego dla siebie, swoich rodzin, przyjaciół, wreszcie kraju, w którym żyją. Niestety, gdy się wychylą – natychmiast wulkan zabulgocze i wyleje trochę gorącej lawy, przygasi, zamieni w pył dobre inicjatywy, kreatywne pomysły, potencjał twórczych nowych zmian. Gdzie się ruszą, to wychodzą poobijani o pseudo-urzędników, niedouczonych prawników, niekompetentnych sędziów, „śmieciowych” przedsiębiorców, mafio-finansistów. Mają awanturnictwo, łapówkarstwo, kumoterstwo, cynizm. Co z tego, że, jak już dawno temu przekonywał klasyk ekonomii Adam Smith: „jeśli instytucje dbają o wolność jednostek, wiedzie to do dobrobytu wszystkich”, to ta prawda jakoś nie ma miejsca w naszym kraju. Biurokratyczne rozpasanie, finansowa mitręga wielu z nas zniechęcają i wolimy wyjechać, zapomnieć, zakładać rodziny, budować domy, tworzyć firmy, spełniać marzenia poza granicami kraju. Jednak i tym wygnaniem jesteśmy już też coraz bardziej zmęczeni. Zadajemy sobie coraz częściej pytanie – dlaczego musimy być skazani na poniewierkę, tułaczkę? Coraz więcej młodych wraca z emigracji do domu, do Polski. Są gotowi do walki, do dynamicznych zmian. I to jest ten ogień wulkaniczny, który nie mając wyjścia, musi się uwolnić niszcząc po drodze dorobek (zły) pokoleń, zostawiając być może namiastkę, ale nowego, świeżego życia, z którego wyrośnie coś dobrego.

Być może wulkan zniszczy i mnie, ale już wolę to, niż siedzieć na jego szczycie i bać się, kiedy mnie znów poparzy swoim złowieszczym bulgotem.



Ludwika Stas


 

 

Zasady Dobrych Praktyk Windykacyjnych

Reklamacje dłużników

 

§ 65

Przedsiębiorstwo windykacyjne w trakcie pierwszego kontaktu z dłużnikiem informuje go o aktualnej wartości i źródle pochodzenia wierzytelności. Informuje też o możliwości wniesienia reklamacji, a na jego żądanie udziela dalszych informacji o trybie wnoszenia i rozpatrywania reklamacji. Informacje te nie mogę wprowadzać dłużnika w błąd.

§ 66

Przedsiębiorstwo windykacyjne zapewnia dłużnikom ochronę ich wszelkich praw, w tym zarzutów służących im wobec wierzycieli oraz zbywców wierzytelności, w granicach określonych w przepisach art. 513 Kodeksu Cywilnego oraz innymi przepisami prawa.

§ 67

Przedsiębiorstwo windykacyjne wyjaśnia z wierzycielem lub zbywcą wierzytelności, zgodnie z podpisaną umową cesji wierzytelności, wszelkie podnoszone przez dłużnika zarzuty, uwzględniając przebieg i wyniki dotychczasowego postępowania reklamacyjnego, zasady określone w treści umowy z dłużnikiem, obowiązujących regulaminach czy umowach ramowych.

§ 68

Przedsiębiorstwo windykacyjne zobowiązuje się do szybkiego rozpatrywania reklamacji wniesionych przez dłużnika, nie później niż w terminie 21 dni od dnia ich otrzymania.

 


pobierzzasady dobrych praktyk - pobierz plik  pdf

 

skan-Zawiadomienie o przelewie wierzytelności

skan-Zawiadomienie o cesji wierzytelności

 

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY