W połowie sierpnia zeszłego roku, komornik sądowy Tadeusz Matusiak z Nakła n. Notecią zamierzał zlicytować nieruchomość komercyjną – stację demontażu pojazdów
W obwieszczeniu o licytacji nie było jednak słowa o tym charakterze nieruchomości, tylko o budynkach: mieszkalnym i garażowo-warsztatowym.
Więcej:
Przypomnijmy:
Komornik Matusiak skorzystał z zaproszenia. Wg informacji przekazanej przez czytelnika, plonem Dnia otwartego są:
– sporządzenie protokołu,
– oględziny,
– zaznajomienie się komornika z dokumentami dotyczącymi stacji demontażu.
Pismem z 10 maja br., czytelnik wniósł do komornika o sporządzenie dodatkowego opisu i oszacowania nieruchomości. Uzasadnił to tym, iż „obecnie na rynku nieruchomości za stację demontażu z wszystkimi pozwoleniami trzeba zapłacić kilka milionów złotych. To nowa okoliczność wniosku. Po Dniu otwartym ma Pan wiedzę, jaki jest rodzaj przedmiotowej nieruchomości. Obecnie na rynku jest bardzo mało ofert na sprzedaż stacji demontażu (ze względu na koniunkturę trwającą w branży od 2024 r.). To także nowa okoliczność wniosku”.
Do wniosku, czytelnik dołączył archiwalne i aktualne oferty sprzedaży stacji demontażu pojazdów.
Komornik wniosek oddalił. Czytelnik złożył skargę na oddalenie jego wniosku.
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Nakle nad Notecią.
Postanowieniem z 4 września, sąd definitywnie zamknął sprawę wyceny nieruchomości oraz dodatkowego opisu i oszacowania.
W uzasadnieniu postanowienia czytamy:
– dłużnik nie wskazał żadnych merytorycznych i formalnych zarzutów ani nowych okoliczności, które mogłyby wskazywać na potrzebę nowego opisu i oszacowania nieruchomości. Samo subiektywne przeświadczenie dłużnika, że wartość jego nieruchomości jest wyższa nie jest wystarczające dla uwzględnienia wniosku o ponowny opis i oszacowanie,
– usytuowanie stacji demontażu pojazdów na nieruchomości nie ma znaczenia dla dokonanego opisu i oszacowania nieruchomości i nie stanowi podstawy do sporządzenia ponownego opisu i oszacowania.
Pod postanowieniem podpisali się sędziowie:
– Anna Taraszkiewicz
– Marcin Wybrański
– Małgorzata Łosoś
Czytelnik chce, aby redakcja ustaliła:
– Czy rzeczywiście stacja demontażu nie wpływa w ogóle na wartość nieruchomości?
– Dlaczego sąd napisał, że nie przedstawił on żadnych nowych okoliczności wniosku o sporządzenie dodatkowego opisu i oszacowania nieruchomości, skoro do wniosku dołączył archiwalne i aktualne oferty sprzedaży stacji demontażu pojazdów (oferty po kilka milionów złotych)?
Komornik oszacował nieruchomość czytelnika tylko na... 522.750 zł brutto (z 23% VAT).
Aktualizacja: 5 grudnia
1.
Czytelnik przysłał redakcji zestawienie kosztów, jakie poniósł, by uruchomić stację demontażu pojazdów. Wkrótce je podamy.
2.
Pytania do Adama Małyszko, prezesa Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów FORS w Warszawie:
- Jaki jest średni czas na uzyskanie wszystkich pozwoleń na prowadzenie stacji demontażu pojazdów w Polsce?
- Jaki jest średni koszt uruchomienia niewielkiej stacji demontażu?
- Czy stacji demontażu (rok do roku) ubywa czy przybywa?
cdn.
Jan Wels
Ludwika Stas
foto: Pixabay