Sąd Najwyższy w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych odrzucił skargę nadzwyczajną złożoną w imieniu prokuratora generalnego przez prokuratora Jacka Bilewicza, wskazując brak jego umocowania do podpisania środka zaskarżenia
W postępowaniu ze skargi nadzwyczajnej w sprawie o zapłatę Sąd Najwyższy zarządzeniem z 14 kwietnia 2026 r. zwrócił się do prokuratora generalnego o przesłanie odpisu opinii prezydenta RP w zakresie powołania Jacka Bilewicza na zastępcę prokuratora generalnego, wymaganej expressis verbis przez art. 14 § 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. - Prawo o prokuraturze (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 390 ze zm.; dalej jako: „p.p.") – w terminie 7 dni pod rygorem odrzucenia skargi nadzwyczajnej.
W odpowiedzi na powyższe wezwanie, pismem z 24 kwietnia 2026 r. prokurator Jacek Bilewicz przedłożył uwierzytelnione kopie różnych dokumentów. Nie przesłał jednak opinii prezydenta RP, o której mowa w art. 14 § 1 p.p.
Sąd Najwyższy w swoim postanowieniu wywiódł, że w przypadku prokuratora generalnego kwestię powoływania i odwoływania jego zastępców regulują wprost przepisy prawa.
W myśl art. 14 § 1 p.p., prokuratora krajowego jako pierwszego zastępcę prokuratora generalnego oraz pozostałych zastępców prokuratora generalnego w liczbie nie większej niż 7 powołuje spośród prokuratorów Prokuratury Krajowej i odwołuje z pełnienia tych funkcji prezes Rady Ministrów na wniosek prokuratora generalnego.
Prokuratora krajowego oraz pozostałych zastępców prokuratora generalnego powołuje się po uzyskaniu opinii prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a odwołuje za jego pisemną zgodą.
W świetle powyższych przepisów uznać należało, że obligatoryjnym elementem procedury powołania zastępcy prokuratora generalnego jest każdorazowe uzyskanie opinii prezydenta RP w tym zakresie.
Wszelkie inne interpretacje (jak choćby ta dokonana przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 27 listopada 2024 r., I KZP 6/24) naruszają podstawowe zasady wykładni i logiki, a przede wszystkim uderzają w jedną z naczelnych zasad konstytucyjnych, tj. dyrektywę legalizmu. Zgodnie z art. 7 Konstytucji RP, organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Zadaniem Sądu Najwyższego jest stanie na straży prawa, niezależnie od okoliczności zewnętrznych.
W ocenie Sądu Najwyższego, skoro prokurator Jacek Bilewicz nie przedłożył opinii prezydenta RP w sprawie jego powołania na funkcję zastępcy prokuratora generalnego, to wskazać należało, że sprawuje on ten urząd bez prawidłowego umocowania, a więc w istocie nielegalnie. W konsekwencji prokurator Jacek Bilewicz nie mógł skutecznie podpisać skargi nadzwyczajnej.
Odrzucając skargę nadzwyczajną Sąd Najwyższy miał na uwadze również dobro stron, a zwłaszcza pozwanego, na rzecz którego wywiedziono skargę. Rozpoznanie środka zaskarżenia podpisanego przez osobę nieuprawnioną rodziłoby wątpliwości co do prawidłowości wydanego orzeczenia.
Z kolei odrzucenie skargi nadzwyczajnej w tym stanie faktycznym nie tworzy tzw. powagi rzeczy osądzonej (res iudicata). Uprawniony podmiot może ponownie złożyć skargę nadzwyczajną, co będzie skutkować jej rozpoznaniem przez Sąd Najwyższy.
LS
Sąd Najwyższy
foto: Pixabay