Przed złożeniem wniosku o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego (o zatwierdzenie układu lub sanacyjnego), czytelnik odwiedził kilka kancelarii restrukturyzacyjnych, by zapytać, jak w praktyce wygląda takie postępowanie
Przekaz był podobny: postępowania z ramienia sądów prowadzą młodzi sędziowie, którzy nie mają pojęcia o prowadzeniu firm oraz niezbędnej wiedzy z zakresu działalności gospodarczej. – Sprawy takie powinni prowadzić doświadczeni sędziowie, a tak nie jest. To będą zmarnowane pieniądze i czas – słyszał najczęściej.
Czytelnik nie posłuchał tych rad i złożył wniosek o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego. Sąd w kwietniu tego roku wszczął postępowanie restrukturyzacyjne.
W 12. artykułach prześledziliśmy, co się działo w sprawie, podaliśmy postanowienia wydane przez Edytę Waraczewską, która jest sędzią Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia. Przytoczyliśmy twierdzenia z tych postanowień i skonfrontowaliśmy z faktami.
Zgodnie z prawem prasowym, daliśmy możliwość ustosunkowania się do treści artykułów.
Propozycja ta została zbyta milczeniem.
Sędzią komisarzem w opisywanej sprawie został asesor sądowy Błażej Jaracz, urodzony w 1993r. w Radziejowie.
Sędzia Edyta Waraczewska pełni funkcję sądu restrukturyzacyjnego – taką informację przekazała nam SSO Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Łodzi.
A skąd druga część tytułu „Muppet Show, a nie postępowanie restrukturyzacyjne”? To komentarz jednego z prawników, który po zapoznaniu się z aktami sprawy, tak właśnie skwitował to, co przeczytał.
„Na wadę nieruchomości”
W opisywanej sprawie, czytelnik powiadomił aż ośmiokrotnie sąd o możliwych nieprawidłowościach w pracy ze strony zarządcy. Zawiadomienia te zostały zbyte milczeniem.
Pismem z 23 października skierowanym bezpośrednio do sędziego komisarza Jaracza, czytelnik wniósł o to, aby sędzia poinformował prezesa sądu o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarządcę – wprowadzenie sądu w błąd (świadome nadużycie uprawnień).
Wniosek dotyczył skandalu procesowego „na wadę nieruchomości”.
Więcej na temat tego skandalu:
I, jak poprzednio, nastąpiło całkowite milczenie.
W aktach sprawy pojawiła się tylko tajemnicza informacja, że 30 października zostały wygaszone „ze skutkiem natychmiastowym uprawnienia prowadzącego postępowanie, którym jest sędzia Błażej Jaracz”.
Pytania do rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Łodzi:
– Czy asesor Błażej Jaracz powiadomił prezesa SR dla Łodzi-Śródmieścia o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarządcę?
– Jeśli nie, to dlaczego?
– Czy asesor Błażej Jaracz nadal jest sędzią komisarzem w opisywanej sprawie?
– Jak doszło do wyboru asesora Błażeja Jaracza na funkcję sędziego komisarza?
Aktualizacja: 14 listopada
- Szanowni Państwo,
Wobec konieczności weryfikacji danych osoby zadającej pytania uprzejmie prosimy o nadesłanie kopii legitymacji służbowej p. Ludwiki Stas.
Z poważaniem,
- na zarządzenie SSO Grzegorza Gały, rzecznika prasowego ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi -
Biuro Rzecznika Prasowego
Sądu Okręgowego w Łodzi
Redakcja
Pytanie do rzecznika prasowego Grzegorza Gały:
- Prośba o nadesłanie kopii legitymacji służbowej Ludwiki Stas, w oparciu o jaki jest przepis Prawa prasowego?
Jednocześnie przypominamy treść zapytania prasowego:
Ukazała się kontynuacja tematu:
i
Proszę o odpowiedź na pytania z artykułu - mailem zwrotnym do 17 listopada:
– Czy asesor Błażej Jaracz powiadomił prezesa SR dla Łodzi-Śródmieścia o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarządcę?
– Jeśli nie, to dlaczego?
– Czy asesor Błażej Jaracz nadal jest sędzią komisarzem w opisywanej sprawie?
– Jak doszło do wyboru asesora Błażeja Jaracza na funkcję sędziego komisarza?
.............................................................................................
Zapytanie prasowe zostało wysłane jako mail zwrotny z udzieloną odpowiedzią na zapytanie Ludwiki Stas, autorki artykułu:
SSO Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Łodzi przesłała wówczas odpowiedź, która w całości została zamieszczona w aktualizacji tamtego artykułu.
Komentarz
Rzecznik prasowy Grzegorz Gała jest jednym z sygnatariuszy oświadczenia rzeczników prasowych sądów w sprawie sędziów, którzy prowadzili pojazdy w stanie nietrzeźwości
Więcej:
W oświadczeniu mamy zapewnienie, że: "Każdy z nas, sędziów, ma obowiązek tak postępować w pracy i życiu codziennym, aby swoją postawą zasłużyć sobie na szacunek obywateli, przestrzegając prawa: Konstytucji i ustaw".
Taka deklaracja cieszy.
Poniżej przypominamy kilka ważnych kwestii związanych z Prawem prasowym:
1. W Prawie prasowym nie ma nic o "legitymacji służbowej".
2. Autorowi materiału prasowego przysługuje prawo zachowania w tajemnicy swego nazwiska.
3. Dziennikarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy:
- danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu do redakcji lub
innego materiału o tym charakterze, jak również innych osób udzielających informacji
opublikowanych albo przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły
nieujawnianie powyższych danych;
- wszelkich informacji, których ujawnienie mogłoby naruszać chronione prawem interesy osób trzecich;
- obowiązek, o którym mowa w ust. 2, dotyczy również innych osób zatrudnionych w redakcjach, wydawnictwach prasowych i innych prasowych jednostkach organizacyjnych.
4. Kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową - podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
Aktualizacja: 15 listopada
SSO Grzegorz Gała rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi:
– W związku z pytaniem dotyczącymi podstawy prawnej prośby o przesłanie kopii legitymacji służbowej, a tym samym konieczności udokumentowania przez dziennikarza działania w imieniu prasy, informuję, że przepis art. 3a ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1914) odsyła dziennikarzy w zakresie prawa dostępu prasy do informacji publicznej bezpośrednio do przepisów Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2022 r. poz. 902), co z kolei oznacza, że dziennikarz ma takie same prawa i obowiązki jak każda inna osoba, która żąda dostępu do informacji publicznej (por. wyrok WSA w Kielcach z dnia 30 maja 2023 r., sygn. akt II SAB/Ke 48/23). Art. 7 ust. 2 pkt 5 p.p. podaje definicję dziennikarza, z której wynika, że jest osobą zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji.
Wobec powyższego, jeśli wnioskodawca powołuje się na fakt bycia dziennikarzem – bez względu na to, czy występuje z wnioskiem w trybie prawa prasowego czy bezpośrednio w trybie dostępu do informacji publicznej – zobowiązany jest do wykazania w sposób niebudzący wątpliwości, że jest on przedstawicielem prasy.
Za udokumentowanie tego faktu nie można uznać złożenia wniosku na papierze firmowym z logo i nagłówkiem dziennika, jak i powoływanie się na upoważnienie redaktora naczelnego, które nie zostało złożone (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 6 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Wa 1245/19, wyrok NSA z dnia 17 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1102/15, wyrok NSA z dnia 18 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1427/15).
Komentarz
Wyjaśnienia przesłane przez rzecznika Gałę do złudzenia przypominają tekst zamieszczony kilka lat temu na stronie Sądu Okręgowego w Warszawie: „Komunikat w sprawie legitymacji prasowej”:
W związku z pojawiającymi się wątpliwościami wokół konieczności udokumentowania przez dziennikarza działania w imieniu prasy, informuję, że przepis art. 3a ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1914, dalej: p.p.) odsyła dziennikarzy w zakresie prawa dostępu prasy do informacji publicznej bezpośrednio do przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2022 r. poz. 902, dalej: u.d.i.p.), co z kolei oznacza, że dziennikarz ma takie same prawa i obowiązki jak każda inna osoba, która żąda dostępu do informacji publicznej (por. wyrok WSA w Kielcach z dnia 30 maja 2023 r., sygn. akt II SAB/Ke 48/23). Art. 7 ust. 2 pkt 5 p.p. podaje definicję dziennikarza, z której wynika, że jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji.
Wobec powyższego, jeśli wnioskodawca powołuje się na fakt bycia dziennikarzem – bez względu czy występuje z wnioskiem w trybie prawa prasowego czy bezpośrednio w trybie dostępu do informacji publicznej – zobowiązany jest do wykazania w sposób niebudzący wątpliwości, że jest on przedstawicielem prasy.
Za udokumentowanie tego faktu nie można uznać złożenia wniosku na papierze firmowym z logo i nagłówkiem dziennika, jak i powoływanie się na upoważnienie redaktora naczelnego, które nie zostało złożone (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 6 listopada 2019 r., sygn. akt II SA/Wa 1245/19, wyrok NSA z dnia 17 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1102/15, wyrok NSA z dnia 18 lutego 2016 r., sygn. akt I OSK 1427/15).
Biorąc pod uwagę fakt, że legitymacja prasowa/dziennikarska nie są dokumentami sformalizowanymi prawnie, żaden przepis nie nałożył obowiązku posiadania przez dziennikarza takiej legitymacji, a nawet nie określił jej wzoru, Sąd Okręgowy w Warszawie przyjmuje, że wypełnieniem wymogu wykazania, że wniosek pochodzi od dziennikarza będzie przesłanie upoważnienia lub zaświadczenia od redaktora naczelnego, ewentualnie skanu legitymacji prasowej, o ile zawiera ona następujące informacje: imię i nazwisko wnioskodawcy, stanowisko, nazwę redakcji, podpis redaktora naczelnego oraz okres obowiązywania dokumentu.
Źródło:
https://bip.warszawa.so.gov.pl/artykul/113/8120/komunikat-ws-legitymacji-prasowej
Tak więc, jak nietrudno zauważyć, tekst przesłany przez rzecznika Grzegorza Gałę jest okrojony w stosunku do tego, który zamieszczony jest na stronie SO w Warszawie.
Co jest istotne w sprawie? Fakt, że sąd musi mieć pewność, że zapytanie pochodzi od prasy.
W naszym przypadku, rzecznik Gała otrzymał niebudzące wątpliwości dowody, że zapytanie pochodzi od prasy:
– Artykuł z pytaniami zamieszczony jest na stronach naszych gazet (rzecznik otrzymał identyczne pytania, jakie są w artykule oraz otrzymał link do tegoż artykułu)
– Artykuł jest podpisany przez Ludwikę Stas, także zapytanie prasowe jest przez nią podpisane
– Zapytanie prasowe zostało wysłane jako mail zwrotny z udzieloną odpowiedzią przez rzecznika prasowego ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Łodzi – na zapytanie Ludwiki Stas, autorki artykułu:
SSO Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Łodzi przesłała wówczas odpowiedź, która w całości została zamieszczona w aktualizacji tamtego artykułu.
– Pytanie, w oparciu o jaki przepis Prawa prasowego jest nadesłanie kopii legitymacji służbowej – zadała redakcja (prasa), tym samym potwierdzając, z jakiego źródła pochodzą pytania dotyczące asesora Błażeja Jaracza
– Odpowiedzi na zapytanie prasowe udziela się prasie, a nie dziennikarzowi: Przedsiębiorcy i podmioty niezaliczone do sektora finansów publicznych oraz niedziałające w celu osiągnięcia zysku są obowiązane do udzielenia prasie informacji o swojej działalności, o ile na podstawie odrębnych przepisów informacja nie jest objęta tajemnicą lub nie narusza prawa do prywatności
– Nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane pytania
Redakcja
Aktualizacja: 22 listopada
Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania:
– Czy asesor Błażej Jaracz powiadomił prezesa SR dla Łodzi-Śródmieścia o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarządcę?
– Jeśli nie, to dlaczego?
– Czy asesor Błażej Jaracz nadal jest sędzią komisarzem w opisywanej sprawie?
– Jak doszło do wyboru asesora Błażeja Jaracza na funkcję sędziego komisarza?
Dlatego SSO Grzegorz Gała, rzecznik prasowy SO w Łodzi - otrzyma wezwanie w trybie art. 4.3 Prawa prasowego: (w przypadku odmowy udzielenia informacji, na żądanie redaktora naczelnego, odmowę doręcza się zainteresowanej redakcji w formie pisemnej, w terminie trzech dni; odmowa powinna zawierać oznaczenie organu, jednostki organizacyjnej lub osoby, od której pochodzi, datę jej udzielenia, redakcję, której dotyczy, oznaczenie informacji będącej jej przedmiotem oraz powody odmowy).
cdn.
Aktualizacja: 7 grudnia
Pismem z 27 listopada rzecznik prasowy Grzegorz Gała poinformował redakcję, że: „treść pytań związana jest z zagadnieniami niepozostającymi w zakresie wiedzy ani kompetencji rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Łodzi – a zatem sądu przed którym postępowanie się nie toczy”.
Komentarz
Zapytania prasowe zadaliśmy prezesowi Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia. Pierwszą odpowiedź przysłała SSO Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Łodzi.
W treści maila czytamy:
W załączeniu przesyłamy odpowiedź na zapytanie prasowe skierowane w dniu 19 października 2025 roku do Prezesa Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi.
Z poważaniem,
Biuro Rzecznika Prasowego
Sądu Okręgowego w Łodzi
...........................................
Co z tego wynika?
Po pierwsze, to nie redakcja przesłała pytania do SO w Łodzi.
Po drugie, jak widać sądy potrafią przekazywać pytania między sobą. Jeśli tak, to co stało na przeszkodzie, aby nasze dodatkowe pytania przesłać z powrotem do sądu właściwego? (pytanie retoryczne).
To jeszcze nie koniec...
Ludwika Stas
foto: Pixabay