MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  sobota 14 lutego 2026r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

lady justice 677945 960 720Sąd Okręgowy w Kielcach potwierdził zasadność powództwa i argumentację Rzecznika Finansowego – klient otrzyma blisko 20 tys. zł, zamiast wypłaconych wcześniej niespełna 5 tys. zł

 

Wyrokiem z 6 listopada 2025 r. w sprawie o sygn. akt II Ca 714/25 Sąd Okręgowy w Kielcach oddalił apelację towarzystwa ubezpieczeniowego, utrzymując w mocy wyrok Sądu Rejonowego z 26 lutego 2025 r. (sygn. akt VIII C 46/24).

Wyrok sądu pierwszej instancji uwzględniał powództwo wniesione przez Rzecznika Finansowego na rzecz klienta podmiotu rynku finansowego.

 

Spór dotyczył żądania zwrotu pieniędzy wpłaconych na poczet umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK). W ramach umowy środki klienta ze składki ubezpieczeniowej były inwestowane w certyfikaty inwestycyjne funduszu inwestycyjnego zamkniętego.

 

Klient, nieposiadający doświadczenia inwestycyjnego i zainteresowany jedynie bezpiecznym ulokowaniem oszczędności – nie był świadomy ryzyk związanych z produktem. Ubezpieczyciel, mimo przedstawiania produktu jako „umiarkowanie bezpiecznego”, w żaden sposób nie zabezpieczył np. przez konstrukcję produktu, interesów ubezpieczającego na wypadek wstrzymania wykupu certyfikatów przez podmiot zarządzający funduszem.

 

Pomimo złożenia przez klienta reklamacji oraz wezwań do zapłaty, ubezpieczyciel konsekwentnie utrzymywał pogląd o zgodności treści umowy z przepisami prawa. Nie pomogła też interwencja podjęta przez Rzecznika Finansowego na wniosek zainteresowanego.

W piśmie kończącym postępowanie interwencyjne, Rzecznik Finansowy wskazał na szereg argumentów prawnych, potwierdzających racje klienta. Dało mu to podstawę do podjęcia decyzji o kontynuacji sporu na drodze sądowej. Ze względu na poczucie krzywdzącego potraktowania i utratę zgromadzonych oszczędności, wnioskodawca zwrócił się więc do Rzecznika o pomoc w dochodzeniu swoich praw przed sądem.

 

– Rzecznik Finansowy zdecydował o wytoczeniu powództwa, ponieważ klient był osobą niezorientowaną i bezradną, która chciała jedynie założyć lokatę inwestycyjną. Dodatkowo problem nie miał charakteru jednostkowego. Dotyczył bowiem wielu konsumentów nieświadomych tego, że decydują się w rzeczywistości na zakup ryzykownych certyfikatów inwestycyjnych, których minimalny próg finansowy zakupu na rynku inwestycyjnym, wynosi 40 tys. euro – wyjaśnia mec. Łukasz Owczarski.

 

Rzecznik, mając na uwadze rażącą dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy, zażądał zasądzenia kwoty odpowiadającej różnicy między sumą wpłaconych składek ubezpieczeniowych a dotychczas zwróconą przez ubezpieczyciela kwotą tzw. „wykupu”.

 

Argumentacja prawna: niedozwolone zapisy i nieważność umowy

Prawnicy Rzecznika Finansowego od dawna wskazywali, że postanowienia pozwalające ubezpieczycielowi wstrzymać wykup polisy w zależności od decyzji podmiotu trzeciego – towarzystwa zarządzającego danym funduszem inwestycyjnym zamkniętym – mają od początku charakter niedozwolony. Ich eliminacja skutkować winna niemożnością wykonania umowy, a tym samym jej nieważnością. Dodatkowo umowa nie spełniała cech właściwych umowie ubezpieczenia na życie, co naruszało przepisy art. 58 §1 k.c. w zw. z art. 353¹ k.c. i art. 805 §1 k.c.

 

Sądy obu instancji podzieliły tę argumentację. Zauważyły również, że ubezpieczyciel niewłaściwie klasyfikował produkt jako „umiarkowanie bezpieczny”, choć faktycznie niósł on wysokie ryzyko.

 

– Rozstrzygnięcie sądu potwierdza utrwalone stanowisko Rzecznika Finansowego dotyczące rażącej dysproporcji praw i obowiązków stron w umowach ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, które były zawierane przed laty przez konsumentów z przedsiębiorcą ubezpieczeniowym. Ubezpieczyciel powinien kierować się najwyższymi standardami, zwłaszcza gdy zawiera umowę z konsumentem, mającym z natury niższą wiedzę i doświadczenie – uważa mec. Łukasz Owczarski, który prowadził tę sprawę z ramienia Rzecznika Finansowego.

 

Prawomocny wyrok oznacza, że klient otrzyma zwrot pozostałych zatrzymanych środków z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia, na podstawie art. 410 §1 k.c. Dzięki temu, do klienta wróci około 20 tys. zł.

 

 

LS

Rzecznik Finansowy

foto: Pixabay

 

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY