MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  środa 21 stycznia 2026r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

business 3188128 640Spółka Oltens 1 – dystrybutor wyposażenia łazienkowego marki Oltens – przez co najmniej kilkanaście miesięcy narzucała sklepom internetowym minimalne ceny odsprzedaży swoich produktów

 

Oznaczało to, że niezależni sprzedawcy nie mogli konkurować ceną, a konsumenci – kupić taniej w sieci. System był skrupulatnie nadzorowany, a za złamanie ustaleń groziły upomnienia, wykluczenie z promocji, a nawet blokada dostępu do platformy zakupowej.

Prezes UOKiK wydał decyzję, w której nałożył kary pieniężne na spółkę oraz dwie osoby nią zarządzające.

 

Oltens 1 sprzedawała wyposażenie sanitarne innym przedsiębiorcom, tzw. partnerom, którzy oferowali produkty m.in. w sklepach internetowych. Cenniki spółki pełniły podwójną rolę: z jednej strony określały ceny zakupu dla kontrahentów, z drugiej – zawierały kolumnę „sugerowana cena sprzedaży detalicznej netto/brutto”, która w praktyce oznaczała minimalną cenę sprzedaży w internecie.

 

W korespondencji Oltens 1 z jednym z kontrahentów było wprost podane, że „ceny sugerowane to minimalne ceny sprzedaży, na poziomie których operują sklepy internetowe”.

 

Samo wskazanie „sugerowanej ceny detalicznej” jest dozwolone – pod warunkiem, że sprzedawcy mają pełną swobodę w ustalaniu swoich cen i nie ponoszą konsekwencji za zejście poniżej tego poziomu.

Do naruszenia prawa dochodzi dopiero wtedy, gdy takie „sugerowane” ceny są faktycznie egzekwowane jako obowiązkowe minimum, jak było to w przypadku Oltens 1.

 

Spółka chciała ujednolicić ceny w sklepach stacjonarnych oraz internetowych i nie dopuścić, aby klienci widzieli inne kwoty niż w tradycyjnym salonie z ekspozycją. Wskutek tego konsumenci zostali pozbawieni potencjalnej korzyści z zakupów online – możliwości znalezienia tego samego produktu w niższej cenie.

 

Sugerowana cena detaliczna może być podpowiedzią, ale nie kagańcem dla sprzedawców. Jeśli za obniżenie ceny sklepom grozi blokada dostaw czy wykluczenie z promocji, to już nie jest sugestia, tylko niedozwolone ograniczanie konkurencji pomiędzy niezależnymi przedsiębiorcami. To proste – sklepy powinny swobodnie konkurować między sobą ceną, zaś konsumenci mieli wybór i mogli kupować taniej – uważa prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

 

Maksymalne kary za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję wynoszą 10 proc. rocznego obrotu dla firmy i dwa mln zł dla menedżerów. Tych dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency).

Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy w charakterze „świadka koronnego” z Prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia.

 

W sprawie Oltens 1 Prezes UOKiK zastosował program łagodzenia kar (leniency) – dzięki przekazaniu istotnych dowodów i współpracy z urzędem spółce oraz dwóm osobom zarządzającym obniżono kary o 45 proc. Spółka zapłaci 256.300 zł zamiast 466.000 zł, Ewa Wojciechowska – 28.779 zł, a Mariusz Biegański – 37.001 zł.

 

 

 

LS

UOKiK

foto: Pixabay

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY