Wojewódzki inspektor farmaceutyczny nie może żądać od właściciela apteki przedstawiania „dowodów" czy „dokumentów", jeśli organ nie prowadzi w niej kontroli lub inspekcji
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Apteki A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie ze skargi Apteki A. na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego z 25 kwietnia 2021 r. w przedmiocie kary pieniężnej za nieprzekazanie dokumentacji związanej z prowadzeniem apteki ogólnodostępnej, uchylił zaskarżony wyrok, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego z 30 października 2020 r.; umorzył postępowanie administracyjne oraz orzekł o kosztach postępowania sądowego.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że WSA w Warszawie podzielił pogląd orzekającego w sprawie organu i stwierdził, że Główny Inspektor Farmaceutyczny prawidłowo zastosował art. 127d ust. 1 w zw. z art. 127b ust. 1a i 1b ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2025 r., poz. 750), zwanej dalej u.p.f. Zdaniem Sądu I instancji, organ prawidłowo ustalił, że zaszły podstawy do nałożenia na Aptekę A. kary pieniężnej, bowiem wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 127b ust. 1a w zw. z art. 37at ust. 8 u.p.f. pomimo wezwania organu zezwalającego, nie przekazała ona temu organowi, w wyznaczonym terminie, określonej w wezwaniu z 20 września 2019 r., dokumentacji związanej z prowadzoną działalnością w postaci: a) umowy franczyzowej zawartej ze spółką D. S.A. bądź innym franczyzodawcą, dotyczącą Apteki D. oraz b) umowy spółki – w terminie 3 dni od doręczenia wezwania, pod rygorem wymierzenia kary pieniężnej.
Jak wynikało bowiem z wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym jedynym udziałowcem Apteki A. jest spółka D. S.A. Adresat wezwania nie wykonał go, więc po wszczęciu postępowania w sprawie nałożenia kary, GIF wydał decyzję nakładającą karę w wysokości 10 000 zł. Jak wskazał WSA w Warszawie, wbrew ocenie Apteki A., wezwanie było skuteczne pomimo tego, że w stosunku do tego przedsiębiorcy nie była prowadzona kontrola. Natomiast zakres żądanych dokumentów miał wyraźny związek z warunkami udzielenia zezwolenia, o którym mowa w art. 99 ust. 3 pkt 2 i 3 w zw. z art. 37ap ust. 1 pkt 2 u.p.f.
Z powyższym stanowiskiem nie zgodził się Naczelny Sąd Administracyjny, który orzekł, że wojewódzki inspektor farmaceutyczny nie może żądać od właściciela apteki przedstawiania „dowodów" czy „dokumentów", jeśli organ nie prowadzi w niej kontroli lub inspekcji.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organy inspekcji farmaceutycznej błędnie zinterpretowały przepisy Prawa farmaceutycznego dotyczące możliwości wzywania przedsiębiorcy do przekazania dokumentacji związanej z jego działalnością, a konkretnie art. 37at ust. 8 ustawy Prawo Farmaceutyczne, zgodnie z którym, na wezwanie organu zezwalającego i w terminie przez niego wyznaczonym przedsiębiorca jest obowiązany przekazać dokumentację związaną z prowadzoną działalnością. Termin ustala się, uwzględniając charakter dowodu, przy czym nie może on być krótszy niż 3 dni.
W ocenie NSA, jak jednoznacznie wynika z systematyki wewnętrznej art. 37at u.p.f., regulacja ta odnosi się do kompetencji organu właściwego do przeprowadzania inspekcji i kontroli działalności gospodarczej, na którą zostało udzielone zezwolenie. Zatem kompetencję do kierowania wezwania, o jakim mowa w art. 37at ust. 8 u.p.f. pod rygorem kary pieniężnej z art. 127b ust. 1a u.p.f. w wypadku jego niewykonania, powiązano wyłącznie z procedurami kontrolnymi i inspekcją, o jakich mowa w art. 2 pkt 7c i 7d u.p.f.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że wezwanie skierowane do A. nie było czynnością podjętą w granicach „kontroli lub inspekcji" w rozumieniu przywołanych przepisów. Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny wystosował je w związku z powzięciem podejrzenia naruszenia art. 99 ust. 3 pkt 2 i 3 u.p.f., tj. zakazu kontrolowania przez podmiot więcej niż 1% aptek w województwie oraz podejrzeniem statusu członka grupy kapitałowej, która wykazuje taką kontrolę. Te z kolei fakty są podstawą wydania decyzji w przedmiocie zezwolenia, a więc podstawą prowadzenia postępowania jurysdykcyjnego, nie zaś kontrolnego (względnie inspekcji).
Z tych przyczyn, w ocenie NSA, organ nie był legitymowany do skierowania do skarżącej wezwania zobowiązującego Aptekę A. do przekazania mu dokumentacji związanej z prowadzoną działalnością w postaci: a) umowy franczyzowej zawartej ze spółką D. S.A. bądź innym franczyzodawcą. To oznacza, że spółka nie miała obowiązku wykonać takiego wezwania – w rezultacie nie mogła zostać ukarana z tego tytułu karą pieniężną.
LS
NSA
foto: Pixabay