MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  piątek  7 sierpnia 2026r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

gavel 7499911 1280Małżeństwo zaciągnęło kredyt hipoteczny denominowany do franka szwajcarskiego w 2008 r. na kwotę ponad 260 tys. złotych. Umowa kredytu zawierała jednak niedozwolone klauzule indeksacyjne, które wpływały na wysokość miesięcznych rat. W efekcie bank pobrał od klientów ponad 40 tys. złotych więcej niż byłoby to należne, gdyby w umowie nie było tych postanowień

 

Małżeństwo wniosło sprawę do sądu, jednak sąd I instancji oddalił ich powództwo. Uznał, że umowa nie narusza ich interesów w sposób rażący, a bank rzekomo prawidłowo informował o ryzyku kursowym. Argumentował przy tym, że klienci zawarli aneks do umowy, na podstawie którego mogli spłacać raty w walucie zakupionej osobiście, co zdaniem sądu pozwalało na ominięcie wadliwego mechanizmu indeksacji. Klienci odwołali się od wyroku, jednak postępowanie apelacyjne zostało umorzone z przyczyn formalnych.

 

Rzecznik Finansowy zdecydował się wesprzeć małżeństwo, które z uwagi na nieskuteczność apelacji wynikającą ze zwykłego błędu formalnego, nie miałoby już szans na odzyskanie niesłusznie pobranych przez bank nadpłat. Tym bardziej, że wielu innym kredytobiorcom w podobnej sytuacji udało się doprowadzić do sądowego unieważnienia wadliwej umowy kredytowej.

 

W skardze nadzwyczajnej Rzecznik Finansowy wskazał, że stanowisko sądu I instancji pozostaje w sprzeczności z ugruntowaną linią orzeczniczą dotyczącą kredytów indeksowanych do walut obcych. Sąd Rejonowy w Szczecinie stwierdził wprawdzie, że postanowieniami zawartymi w umowie bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka, jednak nie prowadziło to do rażącego naruszenia interesu konsumentów.

 

W ocenie sądu kredytobiorcy mieli możliwość spłaty bezpośrednio we franku szwajcarskim, ponieważ zawarli aneks do umowy przewidujący taką możliwość. Sąd przyjął zatem, że to sposób wykonywania umowy ma decydujące znaczenie dla oceny nieuczciwości postanowień umownych. Równocześnie przerzucił na konsumentów ciężar dowodu w zakresie wskazania rażącego naruszenia przez bank ich interesów.

 

 

W ramach postępowania Rzecznik Finansowy argumentował, że stanem według którego dokonuje się oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone, jest stan z chwili zawarcia umowy.

– Przedsiębiorca posługujący się wzorcem umownym w relacjach z konsumentem zobowiązany jest tak ukształtować umowę, by zapewnić równowagę prawną obu stron. Zastosowanie przez niego klauzul naruszających dobre obyczaje powinno skutkować przywróceniem tej równowagi na korzyść konsumenta – sąd nie powinien szukać okoliczności umożliwiających utrzymanie umowy w mocy – napisał radca prawny Michał Rzeszutek z Departamentu Klienta Bankowego i Kapitałowego Biura Rzecznika Finansowego.

Sąd Najwyższy podzielił tę argumentację. Zaskarżony wyrok sądu I instancji został uchylony, a sprawa wróci do ponownego rozpoznania.

 

 

 

MS

Rzecznik Finansowy

foto: Pixabay

 

 

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY