MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  piątek  15 grudnia 2017r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Do „wykupu” północnych czy wschodnich gmin nie potrzeba wcale brygady bezdomnych. Tak naprawdę wystarczy jeden człowiek, który, umierając, pozostawi po sobie kłopotliwy spadek

 

Statystyki mówią o około 10 milionach spraw sądowych rocznie. Taka potężna machina urzędniczo-sędziowska powinna sobie poradzić z każdą ilością dokumentów. W rzeczywistości polski wymiar sprawiedliwości, podobnie jak każdy inny urząd, ma odkryte tryby, które łatwo zablokować. Przykładem może być wywołanie sztucznego ruchu spraw. Obecnie wystarczy 100 bezdomnych obywateli polskich czy przybyszów ze wschodu, żeby zainicjować ilość postępowań sądowych, których koszty szłyby w setki milionów złotych.

 

Rozważmy taki przykład. Każdy z naszych bezdomnych ma wobec pozostałych dług w wysokości 100 złotych, który zaciągnęli u niego solidarnie. Zgodnie z prawem może podzielić to zobowiązanie na 99 równych części. I wystąpić do sądu ze sprawą przeciwko każdemu z nich. Równocześnie, jako osoba pozbawiona dochodów może starać się o zwolnienie z kosztów sądowych. Wykorzystując ten sam mechanizm, pozostali pozwą swoich kolegów.

 

Każdy ze 100 bezdomnych wygeneruje 99 spraw, co oznacza łączną sumę prawie 10 tys. spraw. W skali kraju to niewiele. W skali sądu rejonowego w Bartoszycach czy Gołdapi to lawinowy wzrost spraw i kosztów. Dla organizatorów akcji jedynym kosztem może się okazać koszt druku i czasu, który zostaje poświęcony na przygotowanie pisma.

 

 

 

Źródło i więcej:

https://gf24.pl/wydarzenia/kraj/item/790-biurokratyczna-wojna-hybrydowa

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY