MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  wtorek 24 października 2017r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Prezydent Francji jeździ obecnie po krajach Europy Środkowo-Wschodniej i przekonuje do swojej wizji integracji Unii Europejskiej, w tym do rewizji unijnej Dyrektywy 96/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 16 grudnia 1996 r. dotyczącej delegowania pracowników w ramach świadczenia usług, która jest bardzo niekorzystna dla polskich przedsiębiorców

 

Niedobrze, że świadomie pomija Polskę i Węgry. Jest to jednak logiczną konsekwencją działań polskich władz oraz skutkiem wyrażanych publicznie wątpliwości co do intencji rządu w sprawie dalszego członkostwa Polski w Unii Europejskiej i przyjęcia waluty euro.

Konieczna jest zmiana retoryki i nawiązanie konstruktywnej współpracy z instytucjami UE, w przeciwnym razie polscy przedsiębiorcy i pracownicy – my wszyscy poniesiemy straty. Nie ulega bowiem wątpliwości, że zaproponowane zmiany w przepisach Dyrektywy 96/71/WE mają na celu wyeliminowanie z unijnego rynku polskich przedsiębiorstw świadczących usługi poza krajem pochodzenia, z wykorzystaniem własnych pracowników.

 

W delegowaniu pracowników za granicę jesteśmy europejskim liderem. Twarde stanowisko prezydenta Macrona grozi nam spadkiem konkurencyjności polskich przedsiębiorstw oraz zmniejszeniem wpływów do budżetu i składek do ZUS o miliardy złotych rocznie. Zmiany dotkną legalnie działających na rynku przedsiębiorców, którzy na co dzień podlegają kontrolom zarówno zagranicznych jak i polskich instytucji oraz poszerzą czarny rynek. Co więcej, doprowadzą one do problemów w przyszłości jakie będą mieli pracownicy w związku ze zniweczeniem podstawowego celu wspólnotowych przepisów jakim jest unikanie fragmentaryzacji ubezpieczenia (ubezpieczenia na krótkie okresy w różnych państwach). Przy czym wyraźnie należy zaznaczyć, że według danych statystycznych i szczegółowych wyliczeń, koszty jakie ponosi polski przedsiębiorca delegujący pracowników nie są wcale mniejsze niż koszty przedsiębiorcy francuskiego czy niemieckiego, który zatrudnia pracowników na miejscu.

 

Stanowczy sprzeciw należy wyrazić wobec kreowania potrzeby zmian we wspólnotowym porządku prawnym w oparciu o wskazywanie na przypadki wyjątkowych i rażących naruszeń prawa. Sytuacje takie zdarzają się w każdej sferze funkcjonowania, ale nie tworzy się pod ich wpływem prawa „dla wszystkich”. Tego typu zachowania eliminuje się za pomocą norm prawa karnego. Tworzenie prawa, które jest trudne i nieprzejrzyste, wbrew twierdzeniom projektodawcy, nie przyniesie korzyści ani pracodawcom, ani pracownikom, ani kontrahentom z państw członkowskich którzy korzystają z pracy delegowanych pracowników, ani tym bardziej ostatecznym beneficjentom, którymi często są konsumenci. Taka retoryka jest krzywdząca i nie sprzyja osiągnięciu kompromisu.

 

Polskim władzom najbardziej powinno zależeć na kształcie przyszłej Dyrektywy 96/71/WE i zmianie kreowanego wizerunku polskich przedsiębiorców. Jeśli inne państwa oczekują zmiany w zasadach delegowania pracowników, Polska powinna przedstawić kompromisowe rozwiązania, które nie zaszkodzą rodzimym przedsiębiorcom i pracownikom, a będą odpowiedzią na oczekiwania naszych partnerów.

 

Jedną z kluczowych zmian jest rewizja art. 3 Dyrektywy 96/71/WE w zakresie zastąpienia zwrotu „minimalnej stawki płacy” słowem „wynagrodzenie" i wskazanie ogólnikowo, że ustanowienie przepisów dotyczących wynagradzania zgodnie z prawem krajowym i praktyką krajową należy do wyłącznych kompetencji państw członkowskich. Tymczasem, już dotychczasowe pojęcie „minimalnej stawki płacy”, choć o wiele bardziej precyzyjne od pojęcia „wynagrodzenia” rodzi wiele problemów, w zakresie ustalenia jakie składniki wchodzą w skład płacy minimalnej w poszczególnych krajach (zdarza się, iż jest to sporne nawet w danym państwie członkowskim). Chodzi o wliczanie poszczególnych składników wynagrodzenia w wymaganą w danym kraju płacę minimalną – państwa członkowskie uprawnione są do ustalenia definicji płacy minimalnej na podstawie ustawodawstwa krajowego i przyjętej praktyki, podczas gdy zakres definicji płacy minimalnej powinien mieć walor powszechności. Problemy te potwierdza liczne orzecznictwo zarówno sądów krajowych jak i Trybunału Sprawiedliwości.Zdaniem BCC, zastąpienie pojęcia „minimalnej stawki płacy” jeszcze bardziej niedookreślonym pojęciem jakim jest pojęcie „wynagrodzenia” doprowadzi do kolejnych sporów i niejasności, a w efekcie nastręczy ogromnych trudności pracodawcom spoza państwa przyjmującego.

 

Business Centre Club, w zakresie zmian dotyczących wynagrodzenia pracowników delegowanych, proponuje:
1. Odstąpienie od zastąpienia pojęcia „minimalnej stawki płacy” (które przez lata udało się choć w części zdefiniować) pojęciem „wynagrodzenia” w art. 3 Dyrektywy. W przypadku pozostawienia tej zmiany, postulujemy aby zdefiniować pojęcie „wynagrodzenia” poprzez wskazanie w sposób wyczerpujący jego części składowych.

2. Dodatkowo, proponujemy zobowiązanie kontrahentów mających siedziby w państwach członkowskich (lub odpowiednich władz) do wyczerpującego poinformowania przedsiębiorcy delegującego pracowników na teren tego państwa członkowskiego o tym, jakie wynagrodzenie należy zapewnić pracownikowi delegowanemu i zwolnienie z odpowiedzialności przedsiębiorcy delegującego pracownika, w przypadku dostosowania się do przekazanej mu informacji.

 

Jest to tym bardziej istotne, że w wielu krajach, tak jak dotychczas w zakresie „minimalnej stawki płacy”, za niespełnienie tego wymogu przewidziane zostaną sankcje karne, podczas gdy praktyka w samym państwie członkowskim bywa różna i sprawia problemy nawet rodzimym pracodawcom.

 

Nie jest również wystarczające ogólnikowe wskazanie w projektowanych zmianach, że państwa członkowskie będą miały obowiązek publikowania na jednej, oficjalnej, krajowej stronie internetowej (o której mowa w art. 5 dyrektywy 2014/67/UE) elementów składowych wynagrodzenia. Dotychczas, z podobnych obowiązków wprowadzonych na mocy tzw. Dyrektywy wdrożeniowej 2014/67/UE wywiązało się niewiele państw członkowskich. Co więcej, w odpowiedzi na konkretne, kierowane do właściwych władz pytania w tym zakresie, otrzymywane w praktyce odpowiedzi są ogólnikowe i zupełnie niepomocne przy ustalaniu warunków delegowania.

 

 

 

BCC

 

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY