MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  piątek  18 sierpnia 2017r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Polityczna wojna na boty to nie tylko polska specjalność. Już w czasie arabskiej wiosny (szczególnie w latach 2009–2010) po to narzędzie sięgali egipscy i syryjscy dyktatorzy, by zniekształcać, tłumić lub zakłócać przekaz protestujących. Podobne działania władzy zostały udokumentowane i opisane w Meksyku (2015 r.) i wielokrotnie w Rosji

 

Nawet w krajach, w których protestujący muszą się liczyć z poważniejszymi zagrożeniami, manipulowanie ruchem w mediach społecznościowych to realny problem. Utrudnianie komunikacji między protestującymi, sianie teorii spiskowych, zniekształcanie przekazu, który wydostaje się na zewnątrz to niestety całkiem skuteczne taktyki. Czy można ustalić, kto pociąga za sznurki? Jakich środków potrzeba, by samemu włączyć się do gry? Czy można wygrać z botnetem, nie wynajmując własnego?

 

Zagadka astroturfingu

Dziwne rzeczy działy się w ostatnich – gorących od politycznej mobilizacji – tygodniach w polskich mediach społecznościowych. Podczas gdy protestujący przeciwko „reformie” Sądu Najwyższego organicznie i stopniowo (między 17 a 24 lipca) wyrastali na milionowy ruch skupiony wokół hashtagów #wolnesady, #3XWeto czy #ŁańcuchŚwiatła, 21 lipca pod krytycznymi wobec działań rządu treściami na Facebooku i Twitterze zaczęły się pojawiać automatycznie generowane wpisy (np. „Precz z Kaczorem – dyktatorem!”), świadczące o pewnej aktywności botów.

Prorządowe media natychmiast podłapały temat rzekomej manipulacji w mediach społecznościowych. W ciągu zaledwie 24 godzin została wylansowana teza o astroturfingu, czyli odgórnym sterowaniu ruchem, który miał wyglądać na spontaniczny. Aktywność zagadkowego botnetu w polskim Internecie, wykorzystującego zagraniczne konta (przede wszystkim z Ameryki Łacińskiej), stała się podstawą wygodnej dla rządu narracji: normalni obywatele w Polsce nie protestują, ludzie na ulicach jedynie „spacerują dla zdrowia”, a ruch w sieci generują „obce” boty.

 

 

 

Źródło i więcej:

https://panoptykon.org/wiadomosc/polityczne-wojny-na-boty-jak-nie-dac-sie-ograc

 

 

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY