MISZMASZ TWOJA GAZETA

PORTAL DLA DŁUŻNIKÓW, WIERZYCIELI, KOMORNIKÓW, SĘDZIÓW I PRAWNIKÓW
Dziś jest:  niedziela 20 sierpnia 2017r.

PRZEGLĄD PRASY

  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar
  • Miszmasz - Czarny Piar

Sąd Rejonowy dla Krakowa Podgórza w Krakowie uznał, że odwołanie wizyty przez okulistę osobie niewidomej z tego powodu, że porusza się z psem asystującym jest naruszeniem praw pacjenta

 

Pozew przeciwko lekarzowi na rzecz Jolanty Kramarz wytoczył Rzecznik Praw Pacjenta, a HFPC przystąpiła do sprawy.

 

Anulowana wizyta

Przypomnijmy, że w 2015 r. Jolanta Kramarz chciała skorzystać z usług medycznych okulisty. W tym celu umówiła się telefonicznie na wizytę, po czym mailowo poinformowała przychodnię, że przybędzie wraz z psem asystującym, z którym porusza się na co dzień. Wówczas lekarz odwołał wizytę i wskazał klientce inne przychodnie okulistyczne. W odpowiedzi okulista zaznaczył, że powodem anulowania konsultacji jest konieczność wyjaśnienia możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych na rzecz osób poruszających się z psami asystującymi.

RPO domagał się zapłaty na rzecz Jolanty Kramarz zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta (1 tys. zł) oraz wpłaty sumy pieniężnej na cel społeczny z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

 

Wyrok sądu

Sąd uznał, że lekarz w sposób nieuzasadniony odmówił wykonania usługi medycznej na rzecz Jolanty Kramarz, co pociągnęło za sobą naruszenie praw pacjenta. Z tego powodu sąd przyznał klientce zadośćuczynienie.

 

„Sąd podkreślił, że zachowanie okulisty było nieprawidłowe. Skoro widział on przeciwskazania do tego, żeby pies mógł znajdować się w gabinecie zabiegowym ze względów sanitarnych, to powinien swoje wątpliwości wyjaśnić pacjentce i zaproponować rozwiązanie tej sytuacji, np. przez wskazanie na możliwość pozostawienia psa asystującego w poczekalni pod opieką personelu. W ocenie sądu anulowanie wizyty takim rozwiązaniem nie było” – mówi apl. adw. Jarosław Jagura, który reprezentował HFPC przed sądem.

 

Sąd zaznaczył, że nie rozstrzygał o tym, czy pacjent wraz z psem asystującym powinien wejść do gabinetu zabiegowego. Sąd uznał jednak, że w sprawie nie doszło do naruszenia dóbr osobistych Jolanty Kramarz i nie nakazał lekarzowi zapłaty sumy pieniężnej na cel społeczny.

 

„Niezwykle ważne jest to, że sąd potwierdził, że niepełnosprawność oraz fakt poruszania się wraz z psem asystującym nie mogą uzasadniać odmowy świadczenia usług medycznych, z których każdy ma prawo skorzystać” – wyjaśnia apl. adw. Jarosław Jagura.

Wyrok jest nieprawomocny. Decyzja co do zaskarżenia wyroku zostanie podjęta po analizie pisemnego uzasadnienia.

 

 

 

HFPC

 

 

 

miszmasz-menu-module

NA SKRÓTY